Spinning - wskazówki ogólne PDF Drukuj Email
03.08.2009.
Wyprawa łodzią na dalekie łowiska największych jezior - to rodzaj udoskonalonego „rzemiosła" w sporcie wędkarskim. Za dalekie przy­jmuje się łowiska znajdujące się w odległości ponad 5 km od brzegu. Do penetrowania wielkich jezior na pełnej wodzie potrzebne są duże i bezpieczne łodzie, zaopatrzone w niezawodne silniki zaburto­we o mocy 5-10 KM, w miarę cicho i szybko pracujące. Powszechnie stosowane przez miejscowych wędkarzy silniki boczne są nader hałaśliwe-wymagają specjalnego uchwytu i steru; przystosowana do nich łódź nie nadaje się już do żadnego innego silnika.

Dobry silnik zaburtowy o mocy 10 KM jest wprawdzie co najmniej trzykrotnie droższy od silnika bocznego, lecz przy tym trzykrotnie szybszy, mocniejszy i co najważniejsze - nie jest tak okrutnie hałaśliwy. Zanim właściciel bocznego silnika dopłynie na łowisko odległe o 10 km, musi stracić przynajmniej 1 godzinę czasu (różne warunki atmosferyczne) i znosi ogłuszający jego warkot. Aby latem dotrzeć na dalekie łowiska jeszcze przed świtem, trzeba wstać po ciemku. Toteż środki ratunkowe i osprzęt powinny być przygotowane poprzedniego dnia. Nie na wszystkich jeziorach żeglu-9a jest łatwa. Na przykład jezioro Śniardwy obfituje w liczne niebez­pieczne kamienne rafy, które kryją się zaledwie kilkanaście centyme­trów pod powierzchnią wody. Nieznajomość tego faktu może nawet kosztować życie (nierzadkie wypadki na tym jeziorze), zwłaszcza w sztormowych warunkach. Nie zawsze tafla dużego jeziora jest 9'adka i bezpieczna. Najniebezpieczniejsze - to wicher i potężne fale, z którymi walka na trasie (przeważnie w powrotnej drodze) niejedno-^otnie kończy się całkowitym przemoczeniem odzieży i nagromadze­niem dużej ilości wody w łodzi.

Pragnienie za wszelką cenę wyjścia na ląd rodzi się zwtas2 wówczas, gdy w łodzi woda sięga do kolan, a jezioro staje się gdyby bezbrzeżne.
Każda jednostka pływająca ma swego kapitana, dlatego też w |0 dzi, w której znajduje się kilka osób, o wszystkim powinna decydować wyłącznie jedna osoba, najdokładniej znająca jezioro i obeznana z żeglugą. Na każdą daleką wyprawę należy zabierać dwukrotnie więcej paliwa i pożywienia, aniżeli tego wymaga zaplanowana trasa i przewidziany czas. Parę kilogramów więcej nie zawadzi w łodzi a w razie nieprzewidzianych trudności (np. przymusowy nocleg na drugim końcu jeziora) zapas ten okaże się zbawienny.

Na dalekie łowiska wybieramy się przeważnie na cały dzień, dlatego nawet w upalne dni nie należy zapominać o gorących napo­jach (herbata lub kawa), słodzonych w miejscu postoju łodzi. Napoje słodzone w domu tracą smak. Najlepiej jest zabierać ze sobą termos z wrzątkiem i przyrządzać sobie świeże napoje w łodzi. W razie mgły nie radzę wypływać na jezioro. Nie wolno zapominać o apteczce (bandaż, leukoplast i jodyna). Duże jeziora są zawsze niebezpieczne, toteż należy pilnie śledzić niebo i siłę wiatru. W czasie przysłowiowej ciszy przed burzą trzeba włączyć silnik na „całą naprzód" i mknąć w najbezpieczniejszym kierunku.

Tylko wędkarze posiadający niezatapialną łódź i niezawodny silnik mogą spróbować zajrzeć żywiołowi w oczy, ale z chwilą, gdy tafla jeziora zaczyna mocno falować, oznacza to koniec wyprawy. Trudno żywić nadzieję, by ryby zechciały posilać się w pienistych bryzgach fal. Wracajmy wówczas na gościnny brzeg lub do zacisznej zatoczki, jeśli oczywiście nie spotyka nas wielka ulewa. Nie należy myszkować po najodleglejszych i najmniej znanych łowiskach do późnego wieczora. Oświetlanie drogi za pomocą najlepszej nawet latarki nie zda się na nic, jeżeli ciemność wchłonie zarys brzegów jeziora.
Współudział w wyprawie wędkarskiej kolegi całkowicie pozbawio­nego lęku jest znacznie niebezpieczniejszy niż towarzystwo osoby tchórzliwej. Do nader odważnych należą niejednokrotnie miejscowi wędkarze, którzy wypływają na jezioro w dziurawych i rozlatujących się łodziach, nierzadko w stanie nietrzeźwym. Najpewniejszą i najpo­żyteczniejszą odwagą jest ta, która wyn i ka z właściwej oceny napotka­nego niebezpieczeństwa.

 

Gościmy

Odwiedza nas 5 gości

Kolporter RSS

Rosliny wodne

Rosliny nie majace bezposredniego kontaktu z dnem, nie zakorze­nione, unosza sie wolno na powierzchni wody lub pod nia. Niekiedy jedne z nich, jak np. rózne gatunki rzes, pokrywaja duze plaszczyzny wody zwartym kobiercem, inne, jak np. osoka aloesowata, pożyczki projekty domów drewnianych tworza zwarte skupiska wsród innej roslinnosci albo zajmuja dalsze prze­strzenie sródjeziorne. Do grupy tej nalezy równiez zabisciek plywajacy o bialych wonnych kwiatach. Szereg gatunków roslin spedza zime dzieki zdolnosci wytwarzania przed zima pedów skróconych infakt.pl najlepszy kredyt mieszkaniowy tanie linie lotnicze (moczarka i rdestnica), grubych klaczy (trzciny, tatarak, sity, grzybienie, grazel), rozlogów (osoka aloesowa­ta), z których na wiosne wyrastaja nowe pedy.Na Pojezierzu Mazurskim trzcina wypuszcza nowe liscie nad wode mniej wiecej okolo katalog firm Torby podróżne projekty domów jednorodzinnych pierwszej dekady maja. Jest to okres intensywne­go zerowania oraz dobrego brania szczupaków, które nie daja sie porywac przez prady wodne.

Ponizej strefy przybrzeznej, tam gdzie nie przenikaja promienie sloneczne, zaczyna sie zycie fauny glebokowodnej. Bytuje ona w ciemnosci w niskiej temperaturze oraz w warunkach malej ilosci rozpuszczonego w wodzie tlenu. A wiec Kredyty gotówkowe projekty domów precel dno strefy glebinowej zasie­dlaja organizmy przystosowane do zycia w najgorszych warunkach. Sa to przewaznie mulozerne larwy, róznych gatunków owadów, larwy owadów dwuskrzydlych (Diptera) i skorupiaki. W glebokich i przeply­wowych jeziorach wystepuje kielz zdrojowy (Gammaruspulex). Zima kielze bywaja masowo zjadane przez okonie. Lowione przeze mnie okonie na Ubezpieczenia zdrowotne Program Partnerski Komputery Dell glebokosci 28 m pod lodem wyrzucaly z siebie duze ilosci omawianych skorupiaków, lecz byly to niewielkie okonie.